sobota, 10 maja 2014

sobota rano

Noc cicha i ciemna. Czujnie przeleżana, w bałaganie myśli i uczuć. Herbata o 3.00 nad ranem, kanapka o 7.00 rano. Drzemka, niespokojny sen. Drżenie rąk i pływający telefon w wannie. Trudny sobotni poranek, między kroplami deszczu na szybie, szumem suszarki, smutnym dźwiękiem dzwonka. 

Rozbita i pełna niepokoju czekam na popołudnie, które zajmie myśli, dłonie i przestraszone oczy. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz