czwartek, 17 kwietnia 2014

50 minut

50. minutowy strumień łez. Nieprzerwany płacz odmierzany kolejnymi minutami. Zapuchnięte powieki, okulary przeciwsłoneczne, brak makijażu, którego nie warto było narażać na natychmiastowe zniszczenie. Żmudne przedpołudniowe przedzieranie się przez firanki smutku, zwisające smętnie żale, ukryte pajęczyny lęków i odkrywanie zaprzeszłej przeszłości w kątach pełnych kurzu minionego czasu. Męcząco. Wyczerpująco. Trudno. 
Spacer po wiośnie. 

Dziękuję Ci A. za muzykę, która gra mi w uszach.
Dziękuję Ci A. za rozmowę, która mnie rozbawiła.
Dziękuję Ci M. za zaproszenie i babę wielkanocną i ładne widoki popołudniowe i zaufanie, którym mnie obdarzasz. 


"You're not alone, Dear Loneliness, I forgot that I remember this"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz