Z małych fotografii tkam rzeczywistość, układam je w siatkę drobnych spojrzeń, zapisanych na skórze, w zapachu, pod językiem, na palcach. Zatapiam się w sennej rzeczywistości, przesnutego za mgłą niewyspania dnia, uśmiechając się do nocnych wspomnień.
Rejestruję fakty i powstrzymuję się od pisania scenariuszy, których wiele wersji ciśnie się z tyłu głowy, odganiam je jak owady nad wodą, zamykam oczy i w ciszy rozpływam.
Pozwalam sobie tęsknić, przyglądając się swojej tęsknocie, rejestrując jej chropowatą fakturę, wilgotną od łez, wypłakanych wcześniej.
"miało być tak pięknie
miało nie wiać w oczy nam
i ociekać szczęściem,
miało być sto lat sto lat"
Zapraszam nowych ludzi pod powieki, w zakamarki pamięci, pomiędzy zmarznięte dłonie, między kłaczkami dywanu, szukając kart, z których chcę wywróżyć magiczną sztuczką świetlaną przyszłość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz