Złość przepływa pod powierzchnią skóry, wibruje we włosach na przedramionach, w zagłębieniu łokcia pulsuje wraz z tętnem. Rozedrganie irytacji wszechobecne w oddechu - krótkim wdechu i syczącym wydechu. Kropla za kroplą przesącza się przez naczynia włosowate, drżąc w stopach i podbijając każdy krok mocniejszym uderzeniem pięty o chodnik. Pod paznokciami tkwi, znacząc swój ślad ponadrywanymi skórkami, nierówno przyciętymi paznokciami, czerwienią krwistych zadarć naskórka.
Wącham biblioteczną książkę i jej zapach uspokaja mnie. Oddycham głębiej, wspomnienie ciśnie się do głowy, nas zanurzony pomiędzy kartkami chłonie przeszłość - wielu rąk czytających te strony, wielu domów, w których leżała, perfum, smażonych kotletów, plecaków z okruszkami kanapek, kieszeni wilgotnych płaszczy, zwierząt, których fragmenty sierści skryły się między literami. Zapach nieżyjącej już ciotecznej babki, która przynosiła książki z biblioteki, pachnące tak samo jak ta, jak wszystkie książki z biblioteki, ze zmiękczonymi brzegami kartek i żółcią w środku.
Uspokajające zapachy kąpielowe przenikają się - kwaśna woń mydła, odświeżająca płynu do kąpieli, a wszystko to podsycane słodkim kwiatowym aromatem świeczki. Wciągam te zapachy głębokim wdechem, walczącym o więcej powietrza w płucach, i próbuję poczuć je wszystkie, jak smak na języku. Oddzielam je od siebie i nadaję im kształt w swojej głowie.
Idę przez dworzec odganiając wspomnienia niedawne, wciąż świeże, podróży, które odbyłam, podróży, których nie odbyłam, na które czekałam, za którymi tęskniłam. Kwaśna woń podziemnych peronów, ciężki zapach podkładów kolejowych, kawa z pobliskiej kawiarni i mocz, sekretnie spływający tam, gdzie światłą dworcowych lamp gasną.
Jadę w podróż, niedaleką, blisko tuż, w podróż po równowagę. Chociaż na chwilę, chociaż przez kilka godzin poczuć, że są rzeczy, które są, mimo zmian, upływu czasu, mimo niepewności jutra i zawirowań przeszłości, są.
"Only hope can keep me together
Love can mend your heart
But love can break your heart"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz