wtorek, 15 kwietnia 2014

deszczowy wtorek

Deszczowy wtorek w mojej głowie, jak parasolem chronię się przed płaczem dobrymi myślami, otulam w ciepłe spojrzenia, drobne gesty, krótkie wiadomości z uśmiechem, przelotny dotyk przyjaznej dłoni. 
Słucham, patrzę, mimo zapadanych okularów staram się dostrzec świat poza nimi, który rozkwita i wybucha zielonością, jest na granicy eksplozji wszelkich swoich kolorów, dźwięków, kształtów. Krople ściekają po szkle, przecieram je szarym rękawem, wszystko wokół staje się rozmazaną plamą, z której może powstać wszystko. Blokuję dostęp lęku do siebie - świat nie jest zły. Tylko dziś bardziej trudno znieść mi deszcz. 


" Hey, window pane
Tell me, do you remember
How sweet it used to be"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz