piątek, 28 marca 2014

***

Kiedy myślałam, że idę w dobrą stronę, upadłam. 
Kiedy zaczęłam się podnosić, zobaczyłam, że jestem znów w punkcie wyjścia. 

Jestem zmęczona. Jestem obolała. 
Jestem jednym wielkim smutkiem, z zapuchniętymi od płaczu oczami, lejącymi się strumieniami łzami, przepełniona uczuciami, bez mapy i kompasu. 

Nie jestem nic a nic mądrzejsza. Nadal nie wiem. Nadal mam wątpliwości, nadal kłębi się we mnie ogrom emocji, które kopią mnie od środka, rozdrapują blizny i łamią nadgarstki. 
Zwinięta  w kłębek leżę na dywanie i bezgłośnie modlę się do samej siebie o więcej siły. I żeby nie stracić zaufania do świata. 

"I really dont know love at all"


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz