Staję twarzą w twarz ze sobą samą. Patrzę w swoje smutne, mokre oczy, biorę się za rękę i z całej siły obejmuję samą sobie mocno ramionami. Zamykam drzwi od domu, wyłączam telefon, zasłaniam zasłonę, zapalam światełko i drobnymi łykami pijąc herbatę, połykam łzy.
Nie wiem, co jest prawdą. Nie wiem, w co wierzę. Nie wiem, czego chcę. Nie wiem, czy idę we właściwą stronę. Nie wiem, czy sobie ufam. Nie wiem, ile jest jeszcze pytań. Nie wiem, jakie są odpowiedzi.
Pomiędzy myśleniem a czuciem, pomiędzy sprzecznościami, pomiędzy wiem a nie wiem, pomiędzy tak a nie, pomiędzy wiem a chcę.
Jest mi dziś bardzo smutno, czuję się dziś bardzo zagubiona, zalękniona i zmęczona.
Nie radzę sobie jednak z tym wszystkim, co się stało.
***
Naga staję przed sobą samą i patrzę, co jest moje a co na siebie włożyłam, co pożyczyłam, co dostałam, czego nie mogłam odmówić, czego potrzebuję a czego nie chcę.
***
Dziś boli mnie głowa, dziś wypłakuję morze łez, dziś jestem Smutkiem i Zagubieniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz