środa, 19 lutego 2014

Mapa mojej Wyspy

Chcę sobie od nowa zaufać. Nie patrzeć na boki, nie rozglądać się nerwowo, nie oglądać za siebie i nie czekać, aż ktoś poprowadzi mnie za rękę. Chcę badać swoje uczucia, układać, odkładać na półkę, i robić porządek dalej. Chcę wiedzieć ile mam i ile mogę dać. Czym mogę się podzielić i z kim. Wciąż trochę kulejąc, z obdrapaną skórą na kolanach i skręconą kostką chcę powoli do świata wychodzić, nie ukrywać się za zasłoną, nie chować pod kocem, nie znikać za drzwiami pokoju. 

Badam wczorajszy wieczór, oglądam go ostrożnie, położyłam na stole i stoję w oddaleniu, patrząc na niego uważnie. Dołożyłam kilka elementów do wiedzy o Tobie. Kilka rzeczy z przeszłości znane pod przykryciem, wyłoniły się w pełnym obrazie. Kilka rzeczy nowych, kilka starych. Kilka śmiesznych, kilka smutnych. 

Na wszystko potrzeba czasu. Nie chcę się śpieszyć z niczym. Ponaglać siebie. Nie muszę wiedzieć już. Mogę się mylić, szukać, drążyć, dociekać, zawracać, iść do przodu, gubić się, znajdować drogę od nowa. 

Mapa mojej wyspy powstaje od początku trochę. Szukam nowych ścieżek, odnajduję nowe wzgórza, doliny i wąwozy. Linia brzegowa się zmieniła i jest trochę poszarpana, ale fale wyrównają ją z czasem. 


Urodzinowo najlepszego jeszcze raz i pamiętaj o ostatnim życzeniu. Niech się spełni. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz