Wezbrany potok słów ciśnie się pod palcami, przelewa się w głowie, pulsuje, jak fale powraca i odpływa. Obrazy w głowie, których nie potrafię namalować inaczej jak przy pomocy języka. Szukam odpowiednich określeń, znaczeń, liter, które pasowałoby do tego, co widzę w głowie, co czuję w sobie, do czego tęsknię, co mam, czego mi brak i co bym chciała.
Chciałabym wyrazić ten ogrom zdarzeń i odczuć, z którym budzę się co rano i który gromadzę w ciągu dnia. Potrzebuję znaleźć ujście dla tego wszystkiego, co kolekcjonuję świadomie i mniej świadomie co dzień.
Po czterech i pół godzinie snu zaczynam czytać książkę, licząc, że usnę, ale jest zbyt ciekawa i głód kolejnych stron rozbudza zupełnie. Ale dziś zależy tylko ode mnie, więc mogę spać, kiedy będę miała na to ochotę. Czytam dalej, a potem wstaję i czekając aż woda do śniadania się zagotuje podlewam kwiatki, które jeszcze nie uschły, ale wiecznie balansują na granicy śmierci.
Wyglądam przez okno na zamglone osiedle, myśląc o tym, że teraz idąc do pracy nie masz już ciemno.
Coraz częściej myślę też nie o Tobie. Na puste miejsce po Nim i obok Ciebie wskakują inne myśli, te małe, codzienne, drobne - co zjeść, jak przyrządzić, poszukać przepisu, ładny kolor kurtki, ciekawe co będzie w maju, napiszę do M, jaką przyjemność mogę dziś zrobić sobie samej, co jest w tv wieczorem, zrobić listę zakupów, ciekawe jakie będzie mieszkanie R, zrobić listę książek do wypożyczenia, iść do kina samej czy z kimś. I tak pojawia się ich coraz więcej, jak kolorowe miękkie kuleczki z wełny, skaczą po głowie, Chomiki próbują je gonić, ale one wymykają się z rąk.
Po czterech i pół godzinie snu zaczynam czytać książkę, licząc, że usnę, ale jest zbyt ciekawa i głód kolejnych stron rozbudza zupełnie. Ale dziś zależy tylko ode mnie, więc mogę spać, kiedy będę miała na to ochotę. Czytam dalej, a potem wstaję i czekając aż woda do śniadania się zagotuje podlewam kwiatki, które jeszcze nie uschły, ale wiecznie balansują na granicy śmierci.
Wyglądam przez okno na zamglone osiedle, myśląc o tym, że teraz idąc do pracy nie masz już ciemno.
"One night to be confused
One night to speed up truth
We had a promise made
Four hands and then away"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz