Spałam dziś dłużej, śniąc sny o podróżowaniu. Czy Płońsk i Białystok są obok siebie? Sprawdziłam na mapie i nie są. Ale w moim śnie były całkiem blisko. To wiele tłumaczy jakie mam pojęcia o geografii.
Mgliście dziś na dworze. Cicho w domu. Cicho za oknem. Wszystko wokół schowane w uszczelniającej mgle. Nic się nie wysącza, nic nie przecieka, nic nie wyparowuje ani nic nie wypływa.
Spotkałam się z Tobą wczoraj w połowie drogi. Chciałaś mnie wziąć za rękę, ale obie dłonie trzymałam w kieszeniach swetra. Robiłaś głupie miny i udało Ci się mnie uśmiechnąć. Wymyślałaś sztuczki z żonglowaniem piłeczek, z opowiadaniem dowcipów, z chodzeniem po linie i zaglądaniem w paszczę lwa. Byłaś jakby nierzeczywista, choć w rzeczywistym czasie. Przecież Ciebie nie ma w mojej przestrzeni teraz. Przecież jestem sama. To jakby na chwilę przenieść się do wymyślonej krainy, w której można być i jest to przyjemne ale niewiele ma to wspólnego z codziennym tu i teraz.
Na razie uczę się, jak być bez Ciebie. Na nowo buduję siebie i wszystko wokół. Szukam miejsca i formy, w których chciałabym mieć miejsce dla Ciebie. Potrzebuję jeszcze na to czasu.
A jaką formę i miejsce Ty chcesz dla mnie? Pomyśl o tym też.
Ja jeszcze nie wiem. Wiem tylko, że wciąż gdy Cię słyszę, to boli, to czuję, jak głęboko boli, to przychodzi płacz. I między żartem a śmiechem wciąż zaplątane są łzy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz