Jeśli to czytasz, to pamiętaj ubierać się ciepło i nie śpieszyć na schodach i pilnować godzin jedzenia i że mimo wszystko uważam, że jesteś dzielna, że jeździsz do Pani I i że zdecydowałaś się ponad rok temu na operację.
Jeśli to czytasz to wiedz, że myślę o Tobie, bo jesteś częścią tego, co się stało, ale nie jestem jeszcze gotowa na ponowne spotkanie z Tobą.
Jeśli to czytasz to wiedz, że koło 13.00 jeśli nie śpię to myślę o Twoim obiedzie a teraz widzę, jak jedziesz autobusem do E, i mam nadzieję, że masz coś do czytania i że ciepło Ci jest.
Jeśli to czytasz, to wiedz, że myślę o Tobie nie tylko źle, ale póki co, to bardziej myślę o Nim. Tak mi się zdaje. Choć dla Ciebie On to Ty, to dla mnie On to On a Ty to Ty. I na razie tak Was rozdzielam, żeby się z nim pożegnać.
Jeśli to czytasz, to wiedz, że dbam o siebie - jem, piję dużo, głównie wody ciepłej, od dwóch tygodni wypiłam może ze 4 herbaty tylko, uwierzysz? ja sama nie wierzę, ale tak jest. Dużo leżę, odpoczywam, codziennie ze 3 termofory robię, grzeję się.
Dziś wyszłam na krótkie zakupy, żeby też wyjść na chwilę ale ciepło się ubrałam i nie łaziłam bez sensu.
Odkurzyłam też, bo strasznie się zapuściło mieszkanie przez ten czas.
Jeśli to czytasz to nie martw się. Nadal jestem zła, ta złość jest ze mną codziennie i ten żal, że tak okropnie się zadziało, ale dziś też mam trzecią przestrzeń, poza Nim i Złością, w której pojawiasz się Ty. O całej tej trójce myślę codziennie.
Jeśli to czytasz, to mam nadzieję, że przeczytałaś to, co pisałam do Niego przez pół roku. Może dzięki temu zrozumiesz, jak boli teraz jego brak.
Jeśli to czytasz to wiedz, że czuję się lepiej. Nie jest idealnie, ale dochodzę do siebie, w niedzielę biorę ostatni antybiotyk, wciąż wspomagam się ketonalem, biorę osłonowe na żołądek i jelita, jem codziennie jedno jabłko i banana. Jem też chipsy i trochę słodyczy, co mam w domu, albo co sobie zrobię z tego co jest. A dziś robię szpinak.
Jeśli to czytasz, to chcę żebyś wiedziała, że życzę Ci dobrego weekendu i spotkania z M. i spokoju i żeby Piesiulek był zdrów (mam nadzieję, że uszka w porządku), i dobrego tygodnia.
Trzymaj się Dziewczyno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz