Popołudnie spędzam na wykonywaniu drobnych, codziennych czynności, które dziś celebruję szczególnie. Jeszcze jej nie ma, ale już porozstawiałam zapachowe urządzenia w miejscach newralgicznych. Jeszcze sobie deserki sernikowe robię, jeszcze pranie wstawiam, jeszcze sprzątam w kuchni, jeszcze drzwi mam otwarte od pokoju i chłonę ciszę mieszkania pełnego moich zapachów.
Piję herbatę, słucham muzyki, sprzątam drobiazgi, układam naczynia w kuchni, czytam różności internetowe, szukam zdań pasujących do własnego samoczucia, cieszę się ostatnimi chwilami wolnej przestrzeni wokół siebie.
Ostatnio gdy była, był też i On. Wydawało się, że łatwiej było znieść jej obecność. Wracałam do swojej jaskini, w której On czekał na mnie, zamykaliśmy drzwi i zawieszeni we własnym świecie wiedliśmy nasze wspólne bycie.
Moja jaskinia wciąż jest. Trochę w niej pusto, trochę kurzu się uzbierało, wysiedziane przez Niego poduszki rozrzucone na podłodze, kubek z niedopitą herbatą, rozłożona gazeta, nieskończona książka założona łyżką w miejscu, w którym skończył czytanie. Poukładam, posprzątam, na nowo rozłożę, wyrzucę, zmienię, przestawię, wyniosę, odkurzę.
I z herbatą i cynamonowymi świeczkami zasiądę wieczorem z książką, grzejąc się termoforem.
***
Chomiki trochę nie wiedzą, co mają robić. Zagubione, z poczuciem, że jakieś ważne zadanie je czeka, biegają w kółko od czasu do czasu wpadając na siebie. Postanowiły zrobić sobie herbatkę na skołatane nerwy, ale Pierwszy włożył łapkę do czajnika i nie może jej wyjąć, bo się zaklinowała, a Drugi próbuje mu pomóc ją wyciągnąć, czyli mocno uderza czajnikiem (wraz z zaklinowaną łapką Pierwszego i całą resztą Pierwszego) o ścianę, pamiętając, że jajka i talerze rozbijają się o ścianę, więc może i czajnik też. Nagle zauważyli, że rozsypała się herbata. Porzucili zadanie oswobodzenia czajnika od chomika i zainteresowali się układaniem obrazków z rozsypanej na podłodze herbaty. Co prawda Pierwszy już kilka razy przywalił w głowę Drugiemu czajnikiem, ale nie zrażają się i próbują wyrysować z liści układ słoneczny.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz