Z zapasem pierogów i gołąbków, zaopatrzona w zapewnienia miłości, ogrzana głaskami i zaskoczona trudnymi decyzjami, rozpakowuję torbę podróżną. Kokoszę się w bezpieczne przestrzeni swojego pokoju, bez obawy niespodzianek na powrót układam się w domu.
Myślę o sile kobiet, kobiet w społeczeństwie, rodzinie, grupie innych kobiet; o wsparciu i cieple, które sobie dają, o godzinach spędzonych na rozmowach, żartach, wspólnych zajęciach i dzieleniu się wszystkim - wspomnieniami, emocjami, obserwacjami i doświadczeniami.
Myślę też i Tobie - kim jesteś dla mnie, kim będziesz, kim chcesz być, kim ja chcę, żebyś była. Myślę, że z czasem się to ułoży. Myślę, że z czasem może uzasadni się Twoja wiedza o intymnej mnie, myślę, że z czasem okrzepną emocje, i będzie łatwiej. Patrz - już mniej płaczemy rozmawiając ze sobą.
Piję herbatę z kolorowymi liśćmi, porządkuję przestrzeń wokół mnie, otulam się ostatnimi dniami bez konieczności robienia czegokolwiek.
Dziś i teraz wierzę, że będzie dobrze. Mimo mglistości, mimo łez we mnie, mimo zimy, która nie chce iść, mimo zmian, mimo niewiadomej, mimo wszystko.
Piję herbatę z kolorowymi liśćmi, porządkuję przestrzeń wokół mnie, otulam się ostatnimi dniami bez konieczności robienia czegokolwiek.
Dziś i teraz wierzę, że będzie dobrze. Mimo mglistości, mimo łez we mnie, mimo zimy, która nie chce iść, mimo zmian, mimo niewiadomej, mimo wszystko.
"Open your eyes and breathe
Everything's in its right place"
Everything's in its right place"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz