czwartek, 20 lutego 2014

W mojej Szufladzie

Dziś wiatr gra w oknach. Gwiżdże w szczelinach i szumi na chodnikach. Dziś jest pochmurno i buro. Dziś długo siedziałam w wannie rano i czytałam o Muminkach. Dziś zjadłam późne śniadanie i popracowałam trochę. Dziś wpisałam dwudziestą pierwszą książkę na listę przeczytanych. Dziś budziłam się długo i z obolałym brzuchem. Dziś przejrzałam pierdyliard stron przedszkoli. Dziś ułożyłam włosy ładnie. Dziś zjem prosty obiad. Dziś pomaluję paznokcie na nowy kolor. Dziś będę pracować i odpoczywać. Dziś będę notować, czytać, pisać, leżeć, jeść i pić.

Dziś myślę o tym, że bezpiecznie mi w mojej Szufladzie. Mam tam miękko i ciepło. Herbata nie jest zimna, a w lodówce same smakołyki. Odgrodzona od świata wyglądam przez szparę i tylko obserwuję. Obserwuję trudne związki, emocjonalne rozgrywki, ledwie trzymające się małżeństwa, upadające relacje, dziwne zależności, współzależności, cudze wybory, dążenie do nieistniejącego ideału, oczekiwania, brak oczekiwań, złudne perspektywy, brak jakichkolwiek perspektyw. 

Siedząc w Szufladzie myślę o tym, że nie da się wydumać wszystkiego, przewidzieć, rozplanować, ocenić i wysnuć wniosków. Siedząc w swojej Szufladzie myślę sobie, że trzeba czasem zaryzykować, żeby się dowiedzieć. I chociaż się boję, i chociaż nie chcę, żeby znów bolało, to nie przekonam się, póki nie zadziałam. Powolutku wyjdę z Szuflady, będę do niej wracać, może czasem tylko nogi przewieszę i będę sobie siedzieć w niej i patrzeć na świat. Czasem odejdę od niej dalej, czasem zostanę na wyciągnięcie ręki. Mam jedno życie tylko. I nie chcę przez jego resztę żałować, że nie podjęłam ryzyka. 


Chciałabym Ci zaufać. Daj mi czas i pokaż, że mogę. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz